Niniejsza strona do poprawnego działania używa cookie. Więcej w polityce prywatności. Rozumiem, zamknij pasek.
Artykuł archiwalny

Źle zmontowane rusztowanie przy budynku mieszkalnym w Białymstoku nie wytrzymało silniejszych podmuchów wiatru. Inspektorzy pracy stwierdzili m.in., że przy stawianiu konstrukcji nie przestrzegano pochodzącej od producent...

Źle zmontowane rusztowanie przy budynku mieszkalnym w Białymstoku nie wytrzymało silniejszych podmuchów wiatru. Inspektorzy pracy stwierdzili m.in., że przy stawianiu konstrukcji nie przestrzegano pochodzącej od producenta instrukcji montażu, pracę wykonywały osoby bez kwalifikacji, a kierownik budowy sporządził protokół odbioru rusztowania zawierający nieprawdziwe informacje. Pracodawca został ukarany mandatem.

img/12_038_1.jpg

Czteropiętrowy budynek mieszkalny w Białymstoku miał przejść tego lata termomodernizację. Feralne rusztowanie ustawiono od strony wejść do pięciu klatek schodowych bloku. Choć dla ochrony przechodniów konstrukcja została osłonięta siatką, wcale jednak nie była bezpieczna ze względu na poważne błędy popełnione przy jej stawianiu.

Wyszły one na jaw, gdy w niedzielne popołudnie silne podmuchy wiatru spowodowały, że części rusztowania oderwały się od budynku i poszybowały na chodnik poniżej oraz pobliskie boisko. Szczęśliwie nikt nie odniósł obrażeń, chociaż na boisku bawiły się dzieci. Ponieważ zawalone rusztowanie utrudniało wejście do budynku, zostało szybko usunięte.

Inspektorzy pracy zostali powiadomieni następnego dnia, a więc w poniedziałek i niezwłocznie przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Stwierdzili, że zniszczeniu uległ fragment rusztowania od II do V klatki schodowej o długości ok. 45 m i wysokości 15,50 m.

img/12_038_2.jpg

Fragment rusztowania przy klatkach schodowych I – II nie zawalił się, ponieważ stanowił odrębną całość nie powiązaną konstrukcyjnie z resztą rusztowania. Przy pozostałych ścianach budynku rusztowań nie było.

Ustalono, że rusztowanie, które ochroniło się przed wiatrem, zostało przymocowane do budynku niezgodnie z instrukcją montażu producenta: skrajne stojaki zostały zakotwione ukośnie do ściany - zamiast prostopadle i były wysunięte poza obrys budynku, zastosowano o połowę mniejszą, niż należało małą liczbę kotew, a do tego kotwy zostały rozmieszczone nierównomiernie, niezgodnie ze schematem zakotwień.

Ponadto inspektorzy stwierdzili, że wewnętrzne stojaki ustawiono ok. 25-30 cm od ściany (bez dodatkowych balustrad), dwa stojaki posadowiono na płytkach betonowych leżących na daszku nad wejściem, nie zamontowano elementów pośrednich balustrad, desek krawężnikowych i uziemienia.

Zawalone rusztowanie, jak uznali inspektorzy, musiało być kotwione podobnie jak część, która się ostała. Potwierdzają to ustalenia zawarte w ekspertyzie sporządzonej przez rzeczoznawcę budowlanego na zlecenie inwestora. W dniu zdarzenia wiatr wiał wzdłuż budynku od strony V klatki - z tej też strony nastąpiło zniszczenie rusztowania.

Inspektorzy stwierdzili brak kwalifikacji osób, które montowały rusztowanie. Pracodawca oświadczył na piśmie, że jako kierownik budowy osobiście nadzorował powstawanie rusztowania i wiedział, iż osoby wykonujące to zadanie nie mają uprawnień do montażu rusztowań metalowych, ale wystarczyło mu, że kiedyś już stawiali takie rusztowania.

W tej sytuacji inspektorzy postawili zarzut niewłaściwego sprawowania nadzoru przez kierownika budowy (pracodawcę), który dopuścił do wykonania montażu rusztowania osoby nie posiadające odpowiednich kwalifikacji i sporządził protokół odbioru konstrukcji zawierający nieprawdziwe stwierdzenia, że rusztowanie zostało zmontowane zgodnie ze sztuką budowlaną, instrukcją montażu, itd.

W wyniku przeprowadzonej kontroli, inspektorzy wstrzymali eksploatację istniejącego fragmentu rusztowania oraz nałożyli mandat na pracodawcę.

img/12_038_3.jpg

img/12_038_4.jpg

img/12_038_5.jpg

 

 

 



  • banner6521
  • banner6520
  • banner6522
  • banner6519
  • banner6518
  • banner49754